CO KUPIŁAM W ROSSMANIE Z -55% RABATEM - BOURJOIS

CO KUPIŁAM W ROSSMANIE Z -55% RABATEM - BOURJOIS

Witajcie!

Jesienią zeszłego roku, robiłam zakupy przez internet, tak też uczyniłam i w tym roku.
Wstępując do klubu i pobierając aplikację rabat z -49% zwiększył się do -55% co nie ukrywam wypada na plus.

Słyszałam i czytałam jakieś nieziemskie historie, że szafy z kosmetykami szybko zostały opróżnione. Kosmetyki wręcz były wyrywane z rąk, a co gorsza część z nich pootwierana - o zgrozo!

Drogi Rossmannie, szykując taką big promocję zaopatrz porządnie magazyny!

W każdym razie ja takowych problemów nie miałam. Kupiłam co chciałam. Kosmetyki spokojnie wcześniej przetestowałam, jak już doszły mnie słuchy o promocji, więc konkretnie wiedziałam czego chcę :) zresztą jak zawsze ;)

Wrzuciłam produkty do koszyka, zapłaciłam online za zamówienie i po 1,5 godziny dostałam smsa, że zamówienie mogę spokojnie odebrać. Więc zarzuciłam swoją zimową kurtkę i pobiegłam odebrać kosmetyki, wszystko się zgadzało :)

Staram się być minimalistką i nie kupować niepotrzebnych rzeczy.
A o to moje łupy na ten sezon:

bourjois velvet matt air touch up

1. Bourjois Rouge Edition Velvet 


Sztuk 3!!! Odcienie 05, 06, 10
Na razie spokojnie sobie testuje jak się trzyma... 
Ma fajną konsystencję, jakby takiego lekkiego musu. Kolor 10 to moim zdaniem idealny nudziak na co dzień.


2. Bourjois Air Matt


Odcień 01, nie miałam kompletnie styczności z nim wcześniej, wieki temu miałam jakiś podkład od Bourjois, ale to lata świetlne temu, pierwszy rok studiów chyba...
Cóż tu poszłam na maxa w ciemno, jeśli chodzi o trwałość, krycie...


3. Bourjois Silk Edition Touch-up


Tu jestem bardzo ciekawa efektów, normalnie cena jest dość wysoka i działanie też powinno takie być...
Potestuje kilka dni i opowiem Wam jak się sprawuje na moim pyszczku. Cerę mam raczej mieszaną, po kilku godzinach dość mocno błyszczy w strefie T. Wahałam się między sypkim pudrem, który już znam od lat a tą nowością - i wygrała babska ciekawość ku chwale kobiet :D


Czemu podczas tej promocji postawiłam na Bourjois, generalnie uważam, że są to dobrej jakości kosmetyki, choć cena mnie zawsze odstrasza, nawet jeśli jest jakaś promocja, to rzadko kiedy uda mi się skusić na jakiś produkt, teraz postanowiłam przyszaleć i spodziewajcie się o każdym produkcie osobnej recenzji (pomadki oczywiście razem ).

Kobietki drogie a co Wy kupiłyście?
Obiecuję zajrzeć :)
EFEKT SZTUCZNYCH RZĘS - ISADORA BIG BOLD EXTREME MASCARA

EFEKT SZTUCZNYCH RZĘS - ISADORA BIG BOLD EXTREME MASCARA

Witajcie!

Wiszę z tym postem i wiszę... wiem nie powinnam ale ciągle coś... marna wymówka ;)
Jestem po intensywnej sesji jogi, szczerze mówiąc ręce i ramiona ledwo się poruszają, ale tym razem nie będę się opierdzielać :D

IsaDora Big Bold Extreme Ultimate Volume Mascara



isadora big bold extreme tusz do rzęs

Jakiś czas temu dostałam od marki IsaDora kosmetyki do testów, wszystko dawno przetestowane, zdjęcia też wieki już zalegają na komputerze.

Czas pokazać Wam drogie kobiety/dziewczyny co potrafi ten tusz do rzęs!

Otwieram opakowanie, a tam bigggg szczoteczka! Dosłownie gigant! Dawno nie miałam z tak wielką do czynienia - pytanie czy w ogóle miałam???

Jeśli moje drogie przyzwyczaiłyście się do szczoteczek silikonowych dużo mniejszych niż ta, no to początek może być szokujący i pełen wyzwań.

Jednak nie ma co się zrażać bo efekt przechodzi najśmielsze oczekiwania. Trzeba do tego podejść spokojnie i z wyczuciem, aby sobie szczoteczki nie wsadzić w oko :D

Jeśli się już uda, no to patrzcie co wyczarowałam:

isadora tusz do rzęs big bold extreme mascara

Mistrzynią makijażu nie jestem, nie ma co ukrywać, ale jako tako obsługiwać kosmetyki kolorowe na swoim pyszczku potrafię :)

Do malowania się tak dużą szczoteczką trzeba się przyzwyczaić.
Myślę, że dla efektu jaki on daje warto się trochę namęczyć i nauczyć obsługi. Początki zwykle są trudne ale efekt wizualny przyjemny dla oka.

Natura nie obdarzyła mnie pięknym wachlarzem rzęs.. (moja córka w wieku prawie 7 lat ma cudowne rzęsy, czarne i długie - hmm jakieś geny po przodkach, bo mój chrześniak też ma megaaa).

Zbaczam z tematu, wiem, wiem... już wracam...

isadora tusz do rzęs big bold extreme mascara

Powyższe zdjęcie idealnie pokazuje jak  ładnie podkreśla, nawet tak beznadziejne rzęsy jak moje. Wydłużone i pogrubione!

Big Bold Extreme może spokojnie być konkurencją dla stylistek od przedłużania rzęs!

Ciężko się przyzwyczaić, ale teraz już z górki i mogę się cieszyć pięknymi rzęsami :)

Cena jest dość wysoka, trochę za wysoka moim zdaniem bo 72zł.

Tusz kupicie na stronie Douglas TU! Lub oczywiście stacjonarnie.

Co myślicie o efekcie jaki daje? Jakich tuszy używacie? Co daje mega mega spektakularny efekt?

Nie ukrywam jestem bardzo ciekawa Waszych opinii :)

WYWIAD Z WŁAŚCICIELKĄ ODZIEŻY SPORTOWEJ AIM HIGH STORE + POKAZ KOLEKCJI

WYWIAD Z WŁAŚCICIELKĄ ODZIEŻY SPORTOWEJ AIM HIGH STORE + POKAZ KOLEKCJI

Cześć!
Dzisiejszy wpis nie będzie recenzją jak to zwykle czynię :)
Dziś będzie  wywiad z Joanną Kondracką - założycielką marki AIM HIGH - przepięknej odzieży sportowej produkowanej w Polsce.
Sama wpadłam jak śliwka w kompot i o ile fundusze by mi pozwoliły, to zakupiłabym całą kolekcję hurtem... ale niestety ;) w każdym razie, jak nie wiecie co bym chciała dostać... to mała podpowiedz - coś z AIM HIGH hihi

Z Asią miałam okazję przeprowadzić wywiad z czego się niezmiernie cieszę.
Wiele z Was może kompletnie marki nie kojarzyć, ja wpadłam przypadkiem na zdjęcie na Instagramie i doszłam do profilu marki gdzie mogłam sobie zobaczyć całą kolekcję.
Po czym trafiłam do sklepu internetowego - no i zostałam... na razie ze skutkiem nowych szortów i stanika sportowego... ale to dopiero moje początki w tej materii.



Na powyższym zdjęciu logo marki oraz Asia we własnej osobie :) 


Kolekcja wiosna 2017

ZuzannaStyle: Młoda, piękna, właścicielka jednej z najlepszych marek odzieży sportowej w Polsce, jak to się zaczęło?

Joanna Kondracka: Moje marzenie o założeniu sportowej marki sięga już czasów liceum. Miłość do mody i samego sportu w ogromnym stopniu przyczyniły się do powstania marki. Już na studiach podjęłam pierwsze kroki aby otworzyć własną działalność i zacząć produkować odzież swojego projektu, jednak nie otrzymałam wtedy dofinansowania i niestety musiałam poczekać. Pracując w branży modowej cały czas miałam styczność z najnowszymi trendami, ale bardzo chciałam jednak zajmować się stricte odzieżą sportową. Zaczęłam uczyć się projektowania graficznego podczas tworzenia pierwszej kolekcji. To była mozolna praca bo wszystko w zasadzie było wykonywane metodą prób i błędów. Samo tworzenie pierwszej kolekcji zajęło mi ponad rok. W gruncie rzeczy nawet nikomu nie przyznałam się, że ją tworzę. Na początku była to chęć spróbowania czy dam radę zobrazować swoje projekty w programie graficznym. Z czasem zajmowało mi to cały wolny czas. Większość wzorów była najpierw naszkicowana a następnie przenoszona do wersji cyfrowej. Tak w pierwszej kolejności powstał wzór Hand Drawn i Pop Art. Na te dwa wzory będę zawsze patrzeć z ogromnym sentymentem ponieważ to od nich wszystko się zaczęło. Po czasie odważyłam się pokazać projekty rodzinie i znajomym i przyznać się na jaki pomysł na biznes wpadłam. Dzięki ich wsparciu ostatecznie zdecydowałam się zaryzykować :)
Dzięki temu, że moi rodzice mają swoją firmę i zajmują się stricte nadrukami miałam już wiedzę na ten temat. Mogłam też liczyć na ich rady i pomoc w trakcie wszelkich prób i produkcji. Kiedy zostały już wykonane wszystkie projekty wybrałam producenta dzianin i wszystkich innych dodatków i ruszyłam w z pierwszą partią. Kiedy po uszyciu zobaczyłam efekt końcowy stwierdziłam, że to spełnienie moich marzeń i poczułam ogromną dumę, Po założeniu konta na Fb i IG i po tym jaki wielki był odzew pod postami, moja motywacja wzrosła razy milion i tak trwa do dzisiaj. Moją największą motywacją są moje klientki i chęć  wprowadzenia do oferty czegoś czego jeszcze nie ma na polskim rynku.

ZuzannaStyle: Myślę, że wiele osób może zazdrościć Ci sukcesu, czy uważasz, że osiągnęłaś swój cel?

Joanna Kondracka: Zdecydowanie nie. Owszem to, że założyłam markę jest ogromnym sukcesem i jestem z tego dumna. Ale moim celem jest doprowadzić, aby Aim High było mega rozpoznawalne. Chciałabym aby każda ćwicząca kobieta wiedziała co to za marka i posiadała coś z oferty sklepu :) Do tego momentu jeszcze wiele czasu, ale zrobię wszystko aby moja firma się rozwijała!

 ZuzannaStyle: Skąd bierzesz pomysły na kolekcję? Genialne wzory, kolory, całość jest niezwykle energetyczna.

Joanna Kondracka: Każda kolekcja ze sklepu jest czymś innym inspirowana. Np. wzór Pop Art wziął się z inspiracji latami 70. i 80. oraz ortalionową, starą kurtką mojej mamy, którą kiedyś odnalazłam w szafie. To właśnie kolory z tej kurtki teraz znajdują się w tym wzorze- mięta i róż to chyba moje ulubione połączenie. Czasem po prostu wieczorem szkicuje jakiś wzór pod wpływem natchnienia i potem przenoszę go do wersji cyfrowej, gdzie nadaje już kolory i zmieniam pewne kształty. Jak widać z oferty sklepu uwielbiam abstrakcje i geometryczne kształty. Kocham je ze sobą łączyć, tworzyć coś nietuzinkowego i nieoczywistego. Jeśli chodzi o kolory to nie da się nie zauważyć, że uwielbiam pastele w połączeniu z klasycznymi kolorami :)

ZuzannaStyle:  Zaczęłam wzdychać do Twoich ubrań jak zobaczyłam pierwszy raz jakieś zdjęcie na Instagramie i od tej pory czuję się uzależniona :) jak to robisz?

Joanna Kondracka: Hehe nie wiem, ale cieszę się, że tak jest :) Staram się w komunikacji na kanałach społecznościowych być sobą i być szczera z moimi klientkami. Zdjęcia, które wrzucam przedstawiają z reguły moje klientki, nie tylko modelki czy znane postacie z Instagrama. Uważam, że są one o wiele wiarygodniejsze ponieważ pokazują prawdziwe kobiety, które realizują swoje pasje a nie wypozowane modelki przed lustrami. Może i takie nastawienie jest o wiele mniej 'opłacalne' ale nie zamierzam pokazywać na swoim profilu czegoś nieprawdziwego- co nie jest zgodne z ideą mojej marki. Aim High stworzyłam po to, aby każda kobieta mogła się poczuć dobrze we własnym ciele i nabrała pewności siebie :) i właśnie dlatego uważam, że największą motywacją dla innych jest kobieta, która pomimo pracy, domowych obowiązków, zajmowania się dziećmi jest w stanie wygospodarować czas dla siebie i zrobić trening żeby zrealizować swoją pasję i poczuć się dobrze we własnym ciele.

ZuzannaStyle
: Jak długo trwa cały proces, od wstępnych projektów do możliwości zakupienia produktu w sklepie?

Joanna Kondracka: Kilka miesięcy. Wstępne projekty na najnowszą kolekcję powstały już w październiku zeszłego roku. Ale każdy model musi być poddany wielu próbom i testom. Pierwszy proces to sam projekt- graficzny i wykonanie fasonu. Następnie dobranie kolorów, które bywa bardzo czasochłonne. Nie zawsze to co pokazuje ekran komputera wychodzi tak samo na dzianinie. Dobranie materiałów i dodatków do wybranych modeli to też niezła zagwozdka. Następnie trzeba odsublimować i pociąć materiał i oddać wstępne projekty do odszycia. Po tym procesie wiadomo jakich zmian trzeba dokonać i można już dokonać finalnego projektu. Nowe bluzki i legginsy które pojawią się w obecnej kolekcji wymagały wielu prób i odszywań. Bluzka z dekoltem na plecach była odszywana 12 razy zanim doszliśmy do ostatecznego fasonu, który miał nie tylko ładnie wyglądać, ale przede wszystkim być funkcjonalny podczas ćwiczeń. Także to wszystko wymaga naprawdę ogromnej ilości czasu i cierpliwości :) 


ZuzannaStyle: Czy masz jakieś sportowe pasje?

Joanna Kondracka: Oczywiście, to właśnie miłość do sportu zainspirowała mnie do stworzenia własnej kolekcji. W tym temacie nie ograniczam się tylko do jednej dyscypliny- uwielbiam pływanie, bieganie, zajęcia fitness, ale moją największą pasją jest kolarstwo. I tutaj też różne formy- szosowe jak i to bardziej ekstremalne.

ZuzannaStyle: Co czujesz, kiedy ćwiczysz i masz na sobie swoje autorskie projekty?

Joanna Kondracka: Przede wszystkim dumę :) kiedyś jedynie mogłam marzyć o tym, że założę coś swojego. Wcześniej nosząc odzież sportową innych marek zawsze czegoś mi w nich brakowało. Nic nie było tak w 100% w moim guście. Teraz mam to szczęście, że mogę zrealizować praktycznie każdy projekt, który pojawi się w mojej głowie :)
 
ZuzannaStyle: Jakie masz hobby, co lubisz robić w wolnej chwili kiedy nie zajmujesz się pracą?

Joanna Kondracka: Uwielbiam sport, tak jak już wcześniej wspomniałam :) Na dodatek kocham góry- to moje miejsce na ziemi. Kiedy tylko zdarza się okazja staram się wyjeżdżać na weekendy żeby aktywnie spędzić czas na świeżym powietrzu. I tu zawsze towarzyszy mi Brando- mój pies i rower :)


ZuzannaStyle
: Lubisz zwierzaki?

Joanna Kondracka
: Kocham! Jestem prawdziwą psią mamą xD. Od dziecka zawsze miałam psy i inne zwierzęta. W tej chwili mam psiaka Branda, który jest moim największym motywatorem do ruszenia 4 liter z kanapy :) Oprócz tego jestem strasznie wrażliwa na krzywdę zwierząt, dlatego udzielam się w przytulisku dla zwierząt w moim mieście i często biorę udział w internetowych akcjach na rzecz psiaków. Najchętniej zamieniłabym swój dom w schronisko i przygarnęła wszystkie potrzebujące istotki. Moim największym marzeniem jest żeby w końcu coś zmieniło się w naszym kraju pod względem opieki nad zwierzętami i zaostrzenia kar za znęcanie się!

ZuzannaStyle: Miejsce na świecie, które chciałabyś zobaczyć?

Joanna Kondracka: Moim ogromnym marzeniem jest wybranie się do Sanremo na obóz rowerowy. Jest to przepiękne miejsce, gdzie znajdują się trasy rowerowe w górach. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie uda mi się w końcu pojechać :)


ZuzannaStyle: Twoje motto?

Joanna Kondracka: Zawsze stać Cię na więcej niż myślisz! Życie i ogrom samozaparcia nauczyło mnie, że zawsze pomimo obaw czy strachu jestem w stanie zrealizować to co sobie postanowiłam. Oczywiście na drodze do celu zawsze stoi wiele przeszkód, brak wiary we własne możliwości, obawy co powiedzą ludzie itd., ale po ich przejściu na końcu znajduje się cel :)

ZuzannaStyle:  A teraz dodaj coś od siebie dla czytających ten wpis ;)

Joanna Kondracka: Chciałabym żeby każda osoba, która jeszcze nie uwierzyła we własne możliwości w końcu to zrobiła. Ja sama miałam ogromne wątpliwości czy dam radę założyć własną markę. Bałam się co powiedzą inni, niektórzy chcieli wybić mi to z głowy. Bałam się zaryzykować i naprawdę to był niesamowity dylemat. Ale pomimo wszystko postawiłam na swoim, uwierzyłam, że dam radę. I dokonałam tego sama. Wiele kobiet cały czas wątpi w siebie, nie wierzy, że im się uda. Mam nadzieję, że to się zmieni i w końcu poznają swoją wartość! Dziewczyny! Pamiętajcie, że jesteście silne i wyjątkowe i możecie zrealizować wszystkie swoje marzenia :)

W tym miejscu chcę bardzo podziękować Asi za to, że zgodziła się udzielić odpowiedzi na moje pytania oraz za wszelkie materiały, które od niej dostałam, abym mogła ten wpis umieścić na swoim blogu! :) 

Ale to nie koniec jeszcze... wiecie już sporo o Joannie, o procesie produkcji więc zapraszam do oglądania...


z cyklu :) "jak to jest zrobione w AIM HIGH" 

 Kolekcja wiosna 2017

 Przecudowny komplet od AIM HIGH <3 jest idealny do jogi, druga skóra:)


Marka AIM HIGH dla wielu osób może być jeszcze mało znana, ale czuję, że ma wielki potencjał! 
To nie tylko piękne wzory, energetyczne kolory, dobrze skrojone materiały ale przede wszystkim serce marki - Joanna. Postawiła na marzenia i je z dumą spełnia, motywując inne dziewczyny/kobiety do działania i nie poddawania się. 

Asiu tak trzymaj! Kibicuję i trzymam kciuki!

p.s. mam nadzieję, że nie zaciągnę kredytu na nową kolekcję :D 

Możesz polubić na FB
Kliknij też na IG

a jeśli chcesz kupić to SKLEP JEST TUTAJ 


Co myślicie o marce? Jak podobają się Wam wzory? Znacie Aim High?  
MAGNIFIQUE INDIGO - HYBRYDA NA WIOSNĘ

MAGNIFIQUE INDIGO - HYBRYDA NA WIOSNĘ

Cześć!

Dziś mało tekstu, bo hybrydy Indigo większość z Was zna.
Najnowszy manicure hybrydowy, to Magnifique od Indigo - ładny chabrowy kolorek, przyjemny, nie mdły ale też nie żarówiasty. Dobrze się rozprowadzał. Byłam mega niezadowolona z pasteli od Indigo, więc nawet nie dodawałam posta, bo tak mi fatalnie wyszło i przy skórkach i na całej powierzchni paznokcia (prześwity mimo dwóch warstw).
Ten dał radę i jestem zadowolona :)

Magnifique Indigo 


magnifique indigo lakier ybrydowy natalia siwiec


Moim zdaniem jest ciemniejszy w rzeczywistości niż na zdjęciach. Ciężko jest złapać kolor idealnie.
Magnifique pochodzi z zeszłorocznej kolekcji Natalii Siwiec.
Polecam lubującym się w granatach i chabrach. Ja zdecydowanie do nich należę :)
Takie pazurki już będę miała na Wielkanoc :)

magnifique indigo lakier hybrydowy natalia siwiec


magnifique indigo lakier hybrydowy natalia siwiec


Jakie lakierki Indigo polecacie? Lubię intensywne kolory :)
ISADORA PERFECT BLUSH - PERFEKCYJNY RÓŻ DO POLICZKÓW

ISADORA PERFECT BLUSH - PERFEKCYJNY RÓŻ DO POLICZKÓW

Witajcie!
Produkty IsaDora to kosmetyki po które warto sięgnąć, ze względu na bardzo dobrą jakość w stosunku do ceny.
Dziś opowiem Wam jak sprawdził się róż do policzków Perfect Blush.
Do przetestowania dostałam dwa odcienie:
- 58 Soft Coral oraz
- 64 Frosty Rose



Obydwa róże mają niezwykle przyjemną konsystencję, są gładkie i bardzo drobno zmielone - aksamitne w dotyku.
Przyznam, że pierwszy raz spotykam się z taką konsystencją w różu.



Odcienie 58 oraz 64 są to ciepłe odcienie, myślę, że mogą nam dobrze posłużyć do modelowania a także w pewnym stopniu zastąpić bronzer.
Odcień Soft Coral posiada mikroskopijne rozświetlające drobinki, prawie niezauważalne, jednak nadające policzkom blasku ale w stonowany i elegancki sposób.
Odcień Frosty Rose nie posiada drobinek.



Będę piać nad konsystencją tych róży bo jest niezwykła, nawet dużo droższe kosmetyki nie mają tak fantastycznej i delikatnej - bardzo przyjemnie się stosuje.

Wielki plus za trwałość! Trzymają się ponad 12 godzin!

Opakowanie proste i elegancie, bez zbędnych zdobień.

Nie wiem co mogłabym jeszcze napisać? Bardzo się polubiliśmy. Uważam, że kosmetyki do modelowania/róże/rozświetlacze z ISADORA są jak na razie jednymi z najlepszych, które stosowałam.


PO PIERWSZE JOGA - RECENZJA KSIĄŻKI

PO PIERWSZE JOGA - RECENZJA KSIĄŻKI

Witajcie!
Dziś będzie o książce... o jodze. Jak w tytule :)
Jak to gdzieś kiedyś przeczytałam, sama szukając recenzji o tej książce - że tej książki się nie czyta, tylko praktykuje :) i tak podpisuje się rękami i nogami pod tym stwierdzeniem :D choć nóg tak wysoko jeszcze nie zadrę hihi :)

Ewelina Godlewska, Paulina Holtz - Po pierwsze joga

 

po ierwsze joga ewelina godlewska paulina holtz recenzja

 

Książka Po pierwsze joga to pozycja, którą każdy początkujący jogin powinien mieć w domowej biblioteczce. Opisuje bardzo dokładnie asany, pokazuje łatwiejsze warianty dla początkujących oraz jaki wpływ ma poszczególna asana dla naszego organizmu.

Estetyka książki jak najbardziej do mnie przemawia, piękne zdjęcia z udziałem Eweliny i Pauliny, to jest to!
Nawiasem mówiąc, nie miałam pojęcia, że Paulina Holtz, która do tej pory kojarzyła mi się wyłącznie z Klanem ćwiczy jogę. W książce opisała swój początek drogi - czyli jak to się zaczęło.
Ewelina to nauczycielka jogi od wielu lat. Na zdjęcia patrzę z zachwytem ale wiem jak wiele pracy to wymaga.

Książka jest też w bardzo pomyślany sposób skonstruowana od wprowadzenia, poprzez akcesoria, które mogą nam się przydać, po poszczególne partie nad którymi będziemy pracować: Biodra i miednica - równowaga i miłość; Nogi - stabilność; Ramiona, barki, szyja - otwartość i szczęście.



Joga to nie jest sport! To nie jest zwykła aktywność fizyczna. Oczywiście wpływa na naszą fizyczność ale nie jest samą aktywnością, mięśni, ścięgien itp.

Cóż wiem, że jestem póki co chodzącym drewnem, taką kłodą, która tylko umie ruszać rękami, nogami i głową.
O ile mam nieźle rozciągnięte ramiona, tak nogi to jest to nad czym będę naprawdę długo będę pracować. 

A na poważnie, to jeśli chcemy ćwiczyć jogę a raczej praktykować to trzeba się trochę zagłębić w temat.
Po pierwsze nie jest to jakieś "ommmmm" bo z tym się kojarzy i z pozycją kwiatu lotosu... tak, ta też jest i zdziwilibyście się jak bardzo potrafi wyciszyć i uspokoić skołatane nerwy, zrelaksować..

Kiedyś myślałam, że joga jest zarezerwowana tylko dla akrobatów, no bo jak rzesz do cholery można się tak fikuśnie wygiąć? Ciało z plasteliny czy co???

Ale to nie jest wcale tak, każda asana ma znaczenie, nie wszyscy mogą wykonywać wszystkie, każdy człowiek ma inne ograniczenia, choćby w budowie fizycznej, inne stawy itp. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, ale naprawdę wybór asan poprawiający nasze zdrowie i wpływających korzystnie na umysł jest naprawdę ogromny, po prostu full opcja!

W książce Po pierwsze joga mamy naprawdę łopatologicznie wszystko pokazane, dla mnie rewelacyjna książka.

Zaznaczę, że książka nie tylko dla pań się nada. Mężczyźni, którzy chcą rozpocząć praktykę jak najbardziej chętnie z niej skorzystają :)
A miłe dla oka zdjęcia myślę, że panów zmotywują, a co najmniej też pobudzą wyobraźnię ;)

Dlaczego polecam? Bo jest przydatna, po prostu! Jest naprawdę świetna dla początkujących, trudno mi powiedzieć jak się sprawdza dla osób, które już znają sporo rożnych asan i praktykują dłuższy okres czasu - nie wiem, więc się nie wypowiem. Ale dla mnie mnie jest świetna.
Przejrzyście i prosto!

Książka dostępna w wielu sklepach, ja swoją kupiłam w merlin.pl 

W razie pytań o książkę służę pomocą :) 


ISADORA STROBING MAKE-UP - ROZŚWIETLACZ W SZTYFCIE

ISADORA STROBING MAKE-UP - ROZŚWIETLACZ W SZTYFCIE

Witajcie!
Dziś pokażę Wam jakim wspaniałym kosmetykiem jest rozświetlacz  w sztyfcie od IsaDora!
Modelowanie i rozświetlanie twarzy w ostatnich miesiącach jest hitem! Dlaczego? Ponieważ zwykły makijaż robi się niezykły!
Rożswietlanie twarzy to sposób na nadanie cerze świerzości, blasku. Cera wygląda na zdrowszą, promienną i wypoczętą.
Rozświetlacz w sztyfcie to świetna alternatywa dla rozświetlaczy prasowanych. Możemy spokojnie wrzucić go do torebki, nie potrzebujemy nic oprócz sztyftu, pędzel jest zbędny.
Rozświetlacz IsaDora nadaje ładny blask cerze, daje porządne rozświetlenie, którego intensywność zależy jak dużo nałożymy oraz jak rozetrzemy kosmetyk. Im mocniejsze roztarcie, tym efekt będzie bardziej subtelny

IsaDora Strobing





Rozświetlacz kupimy online lub stacjonarnie w Douglasie :)
Online jest dostępny TUTAJ

Czy polecam? Jasne! Jest bardzo wydajny, co jest wielkim plusem, nie zatyka porów, rozświetla i nie ma efektu bazarowej dziuni z toną tapety ;)

Wygodny w stosowaniu, nawet dla osób, które nieporadnie radza sobie z kosmetykami do twarzy. Jasne można przesadzic jak z każdym kosmetykiem do makijażu, jednak wystarczy roztarcie dłonią i już mamy efekt glow!

Kochane pamiętajcie, że możemy go używać nie tylko na twarz.
Świetnie wyglądają rozświetlone ramiona, obojczyki oraz zagłębienie między piersiami ;)

Dla mnie osobiście bomba! A Wy lubicie rozświetlacze? Uważacie, że to obowiązkowy kosmetyk czy można się bez niego obyć?

IsaDora wielkie dzięki za to cudo!
Copyright © 2014 ZUZANNASTYLE , Blogger