Z DŁUGICH WŁOSÓW NA KRÓTKIE - RADYKALNE CIĘCIE - METAMORFOZA

Chcecie się dowiedzieć dlaczego obcięłam włosy i to tak radykalnie? Zapraszam do czytania. Jeśli nie, kliknij czerwony krzyżyk w prawym górnym rogu ;)



Skoro tu jednak jesteś, to coś cię mimo wszystko zaciekawiło.

Włosy, włosy, włosy, ach te włosy! Im dłuższe tym lepiej, najlepiej takie sięgające do tyłka. Przecież to esencja kobiecości. Wszak bez bujnej czupryny jesteśmy antykobiece i jakieś takie już totalnie nie atrakcyjne. Co za banał!

To będzie taki trochę post o moim wkurzaniu się. Wkurza mnie podejście niektórych ludzi, choć powinnam to zupełnie zlewać, nie do końca tak się stało... choć są tego wielkie plusy. Taka banalna rzecz jak obcięcie włosów pokazuje nam, z jakimi osobnikami obcujemy i czy warto?

Moje włosy od zawsze żyły swoim życiem, raz że nigdy nie chciały się układać tak jak bym sobie tego życzyła, dwa to, że farbowania zawsze, albo często wychodziło niezbyt dobrze. Nie ważne czy płaciłam 20zł u znajomej fryzjerki czy dobrze ponad 200zł.

Ostatnio moje włosy nie miały się dobrze, w sumie nadal niezbyt mają...
W styczniu biedaki zostały zdekoloryzowane, zamarzyło mi się sombre... no i totalnie do bani wyszło. Było ładnie jak wróciłam prosto od fryzjerki, a potem po kilku myciach katastrofa, żółtko rozbite na głowie.Ochładzanie odcienia nie wiele dało. Wyglądałam jakbym chora była:/

Nosiłam wiele lat blondy i to na długich włosach do łopatek... niektórzy nawet te czasy pamiętają i wiem, że to co miałam na początku roku na głowie, blondem się nie nazywało.

No więc co tu robić, co tu robić? Henna! Yeaaah! Miałam takie piękne włosy po hennie, dobrze się układały, przestały wypadać i ten połysk. Ale to było 2 lata temu nie teraz :/
Raz zrobiłam, no ok wypłukała się do rudości. Zrobiłam to samo i kurczę znowu powtórka z rozrywki.
Lekko zdesperowana sięgnęłam po farbę chemiczną dwukrotnie i to był gwoźdź do trumny.
Włosy były w stanie agonalnym, nie pozostawało nic jak tylko koczki i tak też chodziłam.

Pewnego pięknego dnia olśniło mnie! Ścinam!!!



Ale żeby nie było, nie jestem osobą.. (a może jestem) która podejmuje decyzje pod wpływem impulsu, więc odczekałam ponad miesiąc z tą decyzją, biorąc wszystkie za i przeciw.

Bilans cały czas wychodził dodatni.

No więc postanowione, choć nie powiem, ścięcie jakiś 30cm to nie lada wyczyn i stresowałam się jak na jakimś egzaminie, który sama sobie postanowiłam zrobić.

Ale jak to mawiam ja... sama już nie wiem gdzie to usłyszałam, czy sama wymyśliłam: WŁOSY NIE ZĘBY- ODROSNĄ!

Ścięłam pomyślnie włosy dwukrotnie, aż doszłam do poziomu moich naturalnych kudełek... wow naturalnych, nie wierzę :)

To, że już nie muszę ich farbować jest dla mnie wielkim plusem, nie muszę ładować chemii na skórę głowy, z henną nie zamierzam się już bawić.

Naturalna pielęgnacja wchodzi mi w krew - ostatnio myję włosy naparem z mydlnicy lekarskiej, szczerze to nie widzę żadnej różnicy między normalnym szamponem a mydlnicą. Włosy są identycznie czyste :) a jaka satysfakcja, że nie niszczę środowiska, nie wpływam negatywnie na swoje zdrowie, nie muszę wyrzucać plastikowych opakowań więc nie śmiecę. Napar robię w szklance :)

Sporo osób było mocno zszokowanych, niektórzy dawali takie teksty, że czasami żałuję, że w ogóle takie osoby znam.
Wychodzę z założenia, że jak się komuś coś nie podoba nie musi patrzeć. Wkurza mnie też to dlaczego niby miałabym się tłumaczyć ze swojej decyzji? Nie mam takiego obowiązku.

Nie łatwo było się przyzwyczaić do nowego odbicia w lustrze :) mam jednak satysfakcje, że włosy teraz będą w dużo lepszej kondycji. Dbam o nie zewnętrznie i wewnętrznie :)

Przy okazji ścięcia włosów zobaczcie co się uwidoczniło...


Mam kolorowe włosy! Hahaha :) to dopiero psikus, wiedziałam, że mam jakieś jaśniejsze pasemka, ale że aż tak?
Sporo osób myślało, że to jakaś nie ścięta jeszcze farba :) a tu czysta natura. Szczerze to nie wiem skąd powstaje coś takiego, że całość ciemny blond i kilka plamek jasnego blondu.
Widocznie jestem totalnie wyjątkowa :) ;)

Moja zmiana była radykalna to prawda, niektórym się podoba innym nie.
A czy wy byście się odważyły na takie cięcie? Bo sporo osób mi powiedziało, że jestem mocno odważna. Dla mnie synonimem odwagi są zupełnie inne rzeczy... ale to już temat na osobny post.


Co jakiś czas będę robić aktualizację włosową i pisać Wam jak się moje włoski miewają :)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 ZUZANNASTYLE , Blogger